Historia miejsca
Historia Johanki — od pomysłu do rzeczywistości
Gdzie przeszłość spotyka się z teraźniejszością

Osadę Johanka — po niemiecku Johannaburg — założył w latach 60. XVIII wieku František Mikusch, zarządca tutejszych majątków, i nazwał ją na cześć swojej żony Johanny Falkenhaynové.
Mała osada tuż przy granicy — zajazd, dziesięć domów, dzieci chodziły przez wzgórze do szkoły w Starej Červenej Vodzie. Po wysiedleniu pierwotnych mieszkańców władze zakazały ponownego zasiedlenia — zbyt blisko napiętej granicy czesko-polskiej. W latach pięćdziesiątych zostały tylko ruiny. Oficjalnie zlikwidowana w 1965 roku.
Przetrwał widok. I fundamenty. I jedna studnia, którą niespodziewanie odkryliśmy podczas kultywacji terenu.
Zaczęło się od frustracji.
Wiedzieliśmy, że chcemy dzielić się Jeseníkami. Nie jako produkt turystyczny — jako przeżycie. Miejsce, w którym człowiek poczuje, dlaczego tu żyjemy. Dlaczego zostajemy, mimo że nie zawsze jest łatwo.
Pierwsza próba skończyła się, zanim się zaczęła. Rudohoří, u podnóża Hrubého Jeseníku — piękne miejsce, właściwa energia. Sprzeciw parku krajobrazowego i innych organizacji zablokował zamiar.
Potem nastąpiły dwa lata poszukiwań. Setki lokalizacji. Za każdym razem inna przeszkoda — myśliwi, ochrona przyrody, sąsiedzi, zły dojazd, niewłaściwa orientacja, skomplikowane stosunki własnościowe. Lista powodów „dlaczego nie“ była nieskończona.

A potem przyjechaliśmy tutaj.
Wysiedliśmy z samochodu. Zobaczyliśmy widok. Ani słowa — było jasne.
Studnia zmieniła plany. Z prostego off-grid domku powstał projekt z wellness — sauną, jacuzzi, kadzi do schładzania. Opóźniło nas to o cały rok. Nie żałujemy ani chwili.
Wszystko zbudowaliśmy z tego, co jest tutaj. Granitowe kostki z Žulovej — tuż za polską granicą, żwir z kamieniołomu po polskiej stronie, modrzew z jesenickich lasów. Off-grid nie był wyborem z modnej filozofii — miejsce po prostu nie ma żadnych przyłączy. Ale okazało się, że tak ma być. Nauczyliśmy się czerpać wodę, filtrować ją, zarządzać energią.





Petra prowadziła projekt od początku — każda śruba, każda decyzja, każdy kompromis i każda chwila, gdy było warto. Jan zajmuje się tym, co niewidoczne — stroną internetową, energią, logistyką.
Ogród obsadziliśmy ziołami, krzewami i trawami. Na pierwszy rzut oka wygląda skromnie. Ale żyje — a jego najlepsze lata dopiero nadejdą, tak jak całego tego miejsca.

2024
Kupiliśmy działkę
2025
Budowaliśmy
2026
Startujemy
2024
Kupiliśmy działkę
2025
Budowaliśmy
2026
Startujemy
Johanka czekała ponad siedemdziesiąt lat. My szukaliśmy dwa lata, zanim ją znaleźliśmy.
„Miejsca, tak jak ludzie, są o wiele cenniejsze, gdy mają historię.“
— Tančírna v Račím údolí